poniedziałek, 12 października 2015

Spaghetti z rana ;)

Dzień dobry!

Pogoda dziś jaka jest każdy widzi.  Padający z nieba śnieg z deszczem niespecjalnie zachęca nas do wyjścia z domu. My z Potworzętami musieliśmy dziś jednak pomaszerować z rana do przedszkola i choć zmarzłam trochę, to widząc radość dzieciaków od razu robiło mi się cieplej. 

W drodze do domu snułam szydełkowe plany na jesienne i zimowe chłody dotyczące mojej osoby,  bo zmarzluch ze mnie straszny ;)

Niemniej plany muszą chwilę zaczekać,  bo ktoś czeka niecierpliwie na moje rękoczyny ;)

Usiadłam więc zaraz po powrocie do domu  z kubkiem gorącej kawy i szydełkiem oraz włóczką Spaghetti,  bo przecież nie ma to jak dobre spaghetti na śniadanie ;)



Lubię pracować na tej włóczce, niemniej drażni mnie to że nie jest równa. Wiem, że to włóczka recyklingowa i każda jest inna,  ale grubość "sznurka"  powinna być mniej więcej taka sama w całym motku,  a nie zawsze tak jest. Utrudnia to znacznie pracę zwłaszcza przy większych projektach.
Niezależnie od jej wad daje wiele możliwości. Ja kupiłam ją z myślą o zrobieniu dywanu do dziecięcego pokoju,  ale jak do tej pory nie powstał ;)  trochę w tym mojego lenistwa,  ale też trochę stało się tak z powodu tej wcześniej wspomnianej nierównej grubości sznurka. 

Z radością za to tworzyłam małe rzeczy,  jak np. podkładki pod garnki,  opaski do włosów czy wreszcie bransoletki. 





Dziś w końcu udało mi się wyczarować dla koleżanki i jej córki taki komplet bransoletek.  Mam nadzieję, że się spodoba ;) 




2 komentarze: